Taniec może ci pomóc w codziennych problemach


Terapia tańcem to uznana metoda leczenia, uznana przez psychologów i psychoterapeutów, przez nich zalecana. Dlaczego taniec? Jest to bardzo naturalna dla człowieka forma ruchu, którą może uprawiać każdy, w każdym wieku. Granica tego, co nazywamy tańcem, jest bardzo płynna, nie jest to zdefiniowane, chodzi o wyrażenie siebie i swoich emocji za pomocą ruchu w rytm muzyki. Komu może się przydać taka terapia? Przede wszystkim należy zaznaczyć, że terapia tańcem wyciąga z nas skrywane emocje. Więc będzie służyć osobom, które mają problem z wyrażaniem tego, co myślą, które często mają poczucie, że same nie wiedzą, czego chcą, i chciałyby być prowadzone za rączkę przez życie, jednocześnie odczuwają z tego powodu dyskomfort. Taniec uczy rozpoznawania emocji, początkowo w podstawowym wymiarze, pokazuje, że one istnieją, potem uczy je wyrażać i akceptować, nawet jeśli są negatywne, jeśli się ich wstydzimy, boimy, nie wiemy, do czego zaprowadzą, co z nimi zrobić. Często osoby uczęszczające na terapię tańcem mają problem z nazwaniem uczuć, których doświadczają, a taniec pozwala uwolnić te emocje. Inna grupa osób, którym na pewno taka terapia przyniesie korzyści, to osoby cierpiące na zaburzenia odżywiania. Takie osoby mają z reguły zaburzony obraz swojej osoby, uważają, że są grube, albo że grube są niektóre części ich ciała. Przez tę formę ruchu uczą się postrzegać te części ciała jako część ich osoby, nieodzowną, pełniącą ważne funkcje, sprawną i przydatną. Uczą się też posługiwać ciałem jako takim, gdzie można nauczyć się sprawności ogólno ruchowej i ogólnego rozeznania w tym, co potrafi i może zrobić nasze ciało. Terapia taka adresowana jest też do osób mających problem z fizycznością, z zaakceptowaniem fizycznej bliskości drugiego człowieka. Taniec uczy tego, uczy akceptacji drugiego człowieka, jego bliskości, dotyku, uczy reakcji na to, pokazuje jak się cieszyć z tego kontaktu, jaki mamy z drugim człowiekiem i jego ciałem w tańcu.

Terapia tańcem lekiem na całe zło


Taniec jest dla człowieka czynnością tak naturalną, jak oddychanie i chodzenie. Podobnie jak śpiew, towarzyszył cywilizacji od zawsze. Ludzie w pierwszych społecznościach nie tylko chodzili, wszyscy też tańczyli, nie tylko mówili, wszyscy też śpiewali. W dzisiejszych czasach wszystkie te techniki wykorzystywane są, aby pomóc ludziom w ułożeniu sobie życia, w poradzeniu sobie z trudnymi emocjami. Mówienie, opowiadanie jest podstawą psychoterapii. Opowiadamy o emocjach, o wydarzeniach. Ale są też emocje, których nie sposób wyrazić. Takie emocje pomoże oswoić arteterapia. Czyli, mówiąc po polsku terapia sztuką. Jaką sztuką? Wiele jest jej odmian. Na przykład może to być rysunek.

Malarstwo, rysowanie, technika to sprawa drugorzędna. Chodzi o wyrażenie na papierze tego, co siedzi gdzieś głęboko ukryte w nas, czego nazwać nie możemy. Ta technika bardzo często stosowana jest w przypadku dzieci, ofiar przemocy.

Daje im się kartkę i kredki i na podstawie powstałych rysunków szuka tropów, które mogłyby pomóc w rozwiązaniu ich problemów, w dotarciu do prawdy o nich samych. Inna metoda to terapia śpiewem. Z reguły naucza się jej na specjalnych warsztatach. To samo ma miejsce w przypadku tańca. Taniec to sprawa naturalna, ale nie ćwiczona, nie praktykowana przez współczesnego człowieka. Więc zapomniana. Nie umiemy już wyrażać siebie w tańcu. Dlatego potrzebujemy, aby ktoś przynajmniej w początkowej fazie przygody z tańcem podał nam rękę i poprowadził przez meandry tańca i przez jego tajemnice. A warto przejść tę drogę. Poznanie siebie poprzez taniec jest wspaniałą metodą na radzenie sobie z emocjami, z naszymi prywatnymi dramatami, które przeżywamy mocna, ale czasami nawet nie umiemy nazwać. Terapia tańcem wspomaga proces zdrowienia z wielu chorób, na przykład z uzależnień, jest też metodą pomocniczą przy leczeniu na przykład zaburzeń odżywiania czy w terapii rodzin alkoholików i ich samych. Na pewno warto spróbować tej przyjemnej terapii.

Salsa tańcem dla każdego!


Salsa jest tańcem, którego nauczyć się może każdy, jest on już dostępny w większości polskich miast podczas regularnych kursów. Salsa od lat cieszy się niesłabnącą popularnością. Jest to taniec dynamiczny, należący do grupy latynoamerykańskich, tańczony między innymi na Kubie i Karaibach. Taniec w podstawowej, tradycyjnej wersji tańczy się w parach, ale w Polsce na kursach można go tańczyć również samemu, a konkretnie samej, bo jest to taniec, którego kurs organizowany jest pod nazwą „Salsa solo panie”. Są to kursy, na które mogą się zapisać tylko kobiety, nie tańczy się w parach, tańczą panie pojedynczo. Jakie są zalety takiego kursu?

Po pierwsze, kobieta jest niezależna, nie musi prosić partnera o to, aby zapisał się z nią, jeśli jest samotna nie musi na siłę nikogo namawiać, ani narażać się na spotkanie z osobami, których nie jest pewna.

Kiedy zapisujemy się na kurs tańca bez partnera, a zajęcia będą odbywały się w parach, nie mamy pewności, kto nam się trafi… ani czy ktokolwiek nam się trafi, przecież każdy może czasem nie przyjść czy zrezygnować, wtedy zajęcia stracone. Na szczęście salsę można tańczyć samej, i jest to ten sam wspaniały, porywający taniec. Nazwa tańca, czyli „salsa”, oznacza po hiszpańsku sos. Sos, jak wiadomo, to mikstura różnych substancji, mająca doprawić całość potrawy. Nazwa tańca mogła zatem wziąć się stąd, że łączy elementy różnych stylów, innych tańców pochodzących z różnych regionów. Jest więc ich swoistą miksturą. Inna teoria mówi, że taniec ten jest pikantny niczym właśnie sos. Faktem jest bowiem, że wiele w nim elementów zmysłowości i pikanterii.
Moda na salsę cieszy, bo jest to taniec, który pozwala się rozruszać, daje też bardzo dużo przyjemności. Tańcząc bez partnera kobieta ma szansę skupić się na sobie, na swoich emocjach, skomunikować się ze swoim ciałem i nauczyć nim posługiwać, wyrażać siebie. Nie bez powodu na świecie prowadzona jest też terapia tańcem, pomagająca na przykład w przypadkach depresji.

Tagi:
Keywords:
Description::

Znajdź taniec dla siebie!


Szukasz odpowiedniej formy ruchu, którą mogłabyś odmienić swoje życie na wiosnę? A dlaczego nie spróbować tańca? Nie chodzi tu o tradycyjny, klasyczny taniec w parach, jaki pamiętamy ze szkoły. Szkoły tańca, a właściwie ich właściciele już dawno zauważyli, że to kobiety głównie chcą tańczyć, panowie rwą się do tego uroczego zajęcia o wiele rzadziej, a jeśli już to z reguły trafiają do szkół wraz ze swoimi paniami. Samotny pan na kursie to prawdziwy rarytas. Ponieważ pań zapisujących się bez pary na kurs jest pod dostatkiem, każdy samotny pan jest oblegany i cieszy się wielkim powodzeniem. Dlatego dobrym sposobem na znalezienie dziewczyny jest dla samotnych panów zapisanie się na kurs tańca właśnie.

Poznanie wielu ciekawych kobiet jest tam wręcz pewne i gwarantowane. Co innego panie. One nie mają aż tak wielkich możliwości poznania kogoś. Ale i też nie po to większość kobiet zapisuje się na takie zajęcia. Większość z pań chce się po prostu poruszać, oderwać od codzienności i jej problemów. Stąd w szkołach tańca powstaje wiele kursów, które nadają się dla pań, które nie mają partnerów. Oferta jest naprawdę bardzo bogata, każda pani, zarówno tańcząca na poziomie zaawansowanym, jak i początkująca, znajdzie coś dla siebie. Może to być na przykład flamenco. Co prawda moda na ten andaluzyjski taniec nieco w ostatnich latach przycichła, nadal jednak ma on pełnych pasji miłośników, żeby nie powiedzieć: wyznawców. Podobnie tango, jest to taniec pełen pasji, ale wymaga już niestety partnera. Flamenco tańczy się solo, dlatego jest idealny dla kobiet szukających relaksu po pracy na kursie tańca. Poza flamenco dostępna jest salsa, taniec brzucha, taniec rodem z Bollywood, taniec zmysłowy, taniec etniczny, orientalny, taniec ulicy… Trudno będzie wybrać, trudno będzie nie znaleźć czegoś dla siebie. Poza tym prowadzący zajęcia zadbają o to, abyśmy dobrze się czuły i były zmotywowane do tańca i pracy nad sobą. Na zajęcia będziemy chodzić z przyjemnością.

Tagi:
Keywords:
Description::

Pierwszy taniec na weselu – jak przetrwać taki stres?


Dziś będziemy się zastanawiać, jak przetrwać największy stres każdego wesela, czyli pierwszy taniec. Po pierwsze, co możecie zrobić dla siebie – nie wybierajcie zbyt szybkiego utworu! Nawet jeśli oboje macie na koncie mistrzostwo regionu w tańcu towarzyskim, zawsze jest szansa, że zaplączecie się w suknię, welon i że coś pójdzie nie tak.

Po co kusić los. Lepiej wybrać jakąś spokojną muzykę, przecież nie jest waszym celem zrobić z siebie pośmiewisko. Wybierzcie muzykę, która pozytywnie wam się kojarzy. Kolejna rada – nie stresujcie się, ale postawcie na solidne przygotowanie. Jak to mówią trening czyni mistrza, i ta stara maksyma sprawdza się również w dziedzinie tańca, w tym pierwszego tańca weselnego.

A więc ćwiczcie tak długo, jak to tylko możliwe! Aż wam się znudzi, taniec będzie się śnił po nocach, a na sam dźwięk waszej dotychczas ukochanej piosenki będą was oboje ogarniały zgodnie mdłości. No i kolejna ważna sprawa – postawcie na profesjonalistów! Czymże jest te kilkaset złotych wydanych na choreografa w obliczu wszystkich wydatków, jakie i tak poniesiecie w związku z weselem? A jeszcze mniejszy wyda wam się ten koszt, jeśli porównacie go do żenady, jaką wywoła w was samych, a niestety również i w waszych gościach, porażka w tańcu. I nie mówię tu o spektakularnych wypadkach, które przechodzą do historii obiektów weselnych (złamana noga, panna młoda wylatująca przez okno, coś tego kalibru). Chodzi raczej o uniknięcie lekko żenującego poczucia i tego pełnego zrozumienia pomruku, jaki uniesie się po sali, a znaczyć on będzie: no tak, oni też nie umieją tańczyć. Tak, właśnie tego chcemy uniknąć. I dlatego warto, naprawdę warto, zainwestować w profesjonalne przygotowanie choreograficzne do pierwszego tańca. I ostatnia dobra rada. Nie stresujcie się. Może w dniu ślubu ciężko w to uwierzyć, ale… jesteście tam z własnej woli. Sami tego chcieliście, więc teraz postaje wam cierpieć, albo zrelaksować się i podjąć wyzwanie.